Druga praca konkursowa
Zdarzyło się to podczas zawodów w Lidzbarku Warmińskim, gdy jeździłem jeszcze w klasie junior 125. W drugim biegu, podczas jednego ze skoków, ktoś w powietrzu uderzył mi w tył maszyny tak, że zmienił położenie mojego motocykla. Pamiętam jedynie, że leciałem na głowę.
W krzakach obudziłem się ze wstrząsem mózgu. Nic nie pamiętałem z jazdy. Było to w czasach, gdy na zawody motocrossowe o mistrzostwo Polski z naszego klubu jeździli tylko Kacper Kępa i ja. Zdjęcie przedstawiam wydech końcowy po tej kraksie. Motocykl był zdemolowany - opowiedział Kamil Walczak.

~Doktor
11-01-09 0:41
Ubezpieczenie